FANDOM


Saga Balam

Ftjnr24

Noriko : NANI?!

Fiona : Jak to "nie idziemy"?!

Makarov : Inni też chcą się wykazać. Poza tym - Guran Doma was wzywa.

Mest : To nie wróży nic dobrego.

Fiona : Przeciwnie. To wrózy cos dobrego. Przy okazji - Wojna to nie miejsce na wykazywanie się!

Makarov : Przyjdziecie później i basta. Nie wiem jakie będzie ustawienie Balamu , ale nie traficie na pierwszą falę.

Midnight : Ustawienie Balamu - 1. Oracion Seis , 2. Grimoire Heart no i na koncu Fatal Alert.

Makarov : Z kąd to wiesz?

Midnight : Nosz Brain to mój przybrany ojciec , więc raczej mnie tego nauczył. Poza tym ustawiają się od najsłabszego do najsilniejszego.

Mest : To ma sens ! Powinno tak być w naszej drużynie.

Midnight : Tia... I ty byś był na samym początku.

Fiona : A ty się widzisz na początku , tak Mid?

Midnight : No wiesz , mam dylepmat pomiędzy Tobą a Noriko.

Noriko : A ja myślę , że na początku byłby Bicks.

Midnight : Bix brzmi lepiej.

W drodze do budynku ERY

Mest : Zbliża sie miejsce przeklęte ... (straszy Fione)

Fiona : Nie przypominaj mi..

Mirx (Pająk Gigant) : Yoo Mest !

Mest : Yoo !

Fiona : Obrzydliwe...

Midnight : Mest - oberwiesz za to.

Noriko : Ooo żesz... Gdzie Bickslow?

Midnight : Bickslow nie ukrywaj się , każdy wie , że jesteś na drzewie.

Bickslow : Zapsułeś mi kawał...

W budynku ERY

Guran Doma : Witaj inspektorze. Dawno Cię tu nie było.

Fiona : Hej Guran Doma , tak to prawda... MEST !

Mest : Nani?

Fiona : Co ty robisz?

Mest : Stoję?

Fiona : A my się zdaje , że się popisujesz teleportem.

Guran Doma : Zupełnie jak Doranbolt... Kropla w Krople...

Mest : Hai. Tyle , że ja mam blizny , a Doran nie ma.

Doranbolt : Yoo Mest.

Mest : Idzie koszmar przekleństwa...

Fiona : Em... Mest chodź na chwilę...

Mest : Nani?

Fiona : (szepcze do Mesta) Jak ty zrobiłeś Doranbolta?

Mest : (szepcze do Fiony) Rozdwoiłem się... Nie no żart , taka iluzja.

Guran Doma : Doranbolt , idź poszukać czegoś na Mesta.

Doranbolt : Ty się dobrze czujesz?

Guran Doma : Nom.

Kilka sekund później...

Guran Doma : Wezwałem was tutaj... Po co?

Lahar : Bo zostaliście najlepszą drużyną w Fiore.

Guran Doma : O , dzięki Lahar. Dlatego...Em...

Lahar : Dlatego musicie nauczyc się magii cofania czasu .

Guran Doma : Lahar , ty lepiej mów , mo ja mam skleroze.

Lahar : Dobrze, wielmożny Guran Domo.

Mest : Ciołek.

Lahar : Pacan.

Midnight : Przepraszam , że przerywam wam walkę na wzrok , ale po co nam magia cofania czasu?

Doranbolt : Nikt tego nie wie, zarządzenie rady.

Po nauce cofania czasu , Nesshi wyruszyli na wojnę z Sojuszem Balam. Na wyspie Darktenrou...

Natsu : Yoo !

Midnight : Szybcy jesteście.

Happy : Aye ! Czekamy tylko na Freeda no i na Evergreen.

Freed : Jestem tu już od 5 minut , Happy.

Evergreen : Ja przyszłam razem z Freedem.

Makarov : Jest was... 7. Będę musiał was dobrać w pary , nobo nie będziecie raczej pojedyńczo chodzić. Więc... Mira - ty to zrobisz lepiej.

Mirajane : Dobrze , mistrzu. Hm... Jakby was tu przydzielić...Dobra - strzelam . Mest i Wendy , Fiona i Cobra , Noriko i Kinana no i Midnight i Bickslow.

Fiona : Za co? Już bym jakoś przebolała Mida , ale Cobre w życiu !

Mest : Jeju , ja się Wendy zaczynam bać...

Fiona : Nie tragizuj ! Ty przynajmniej idziesz z Wendy , a nie z trującym gościem !

Midnight : A ja i Bix się cieszymy.

Wendy : Fiona , ja się boję Mesta.

Fiona : (zastanawia się) Wybacz Wendy , ale ja nie widzę w Meście nic strasznego. Gdyby to był Doranbolt to co innego. No chyba , że traficie na Azume , to wtedy bój się , bo Mest z nim walczyć nie umie.

Mest : Nie przypominaj...

Fiona : Jak z Azumą walczył , to mało co się nie zabił. Z resztą... Noriko to samo...

Midnight : Fiona ma cykora , jak spotka się z Zancrowem.

Zapadła cisza.

Mest : To akurat śmieszne nie było.

Z oddali słychac głos Zancrowa.

Fiona : A Nesshi nie mogą iść razem , tak wszyscy.

Mirajane : Czy ja wiem... Raczej nic przeszkadzać nie będzie , więc idźcie razem.

Fiona : Kochana jesteś , Mira-san !

Mirajane : Chociaż... Wendy zostanie wtedy bez pary.

Fiona : Wendy może iść z nami , w koncu my jej skrzywdzić nie damy.

Mest : To Wendy , chcesz iść z nami?

Wendy : Tak... Ale chyba będę wam przeszkadzać.

Fiona : No już nikt nie może bardziej przeszkadzać niż Midnight i Bicks.

'Koniec rozdziału 24 , kontynuacja w rozdziale 25 pt.: " 'Niemiła niespodzianka"

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA o ile nie wspomniano inaczej.