FANDOM


Gsr4

Mistrz Makarov szedł spacerkiem do miejsca, gdzie znajdował się grób Mavis Vermilion. Kiedy dochodził już do grobu, zobaczył, że przyszedł w minutę. Spojrzał na grób i ku jego zaskoczeniu przy grobie stała Iness.
- Przepraszam mistrzu, że tak się wlekłam, ale Totti to starsznie wolny krolik. - powiedziała.
- Nic nie szkodzi... I tak przyszłaś za szybko. - odpowiedział Mistrz. - Spodziewam się, że masz jakąś sprawę do mnie, skoro nie zwlekałaś z odnalezieniem grobu.
- Tak właściwie to mam taką jedną prośbę... No bo...
- Ona chce znaleźć Mesta. - przerwała Iness Totti.
- To dlatego tak się śpieszyłaś... Grydera trudno jest znaleźć, ale mogę Ci pomóc. - powiedział Mistrz z zaskoczeniem.
Mistrz wyjął z kieszeni Kamień Telepatyczny i postawił go na zmieni tak, że w nocy padało by na niego światło księżyca. Z kamienia wydobył się ekaran rozmowy telepatycznej, na którym pokazana była tajemnicza postać w kapturze.
- Słucham, Mistrzu. - odezwał się dziewczęcy głos.
- Witaj, Luna. Mam nadzieję, że nie przeszkadzam. Iness Lockser chce odnaleźć Grydera, pomożesz jej?
- Iness Lockser... Nie znam jej. Znam za to Juvię i tylko dlatego jej pomogę.
Mistrz podniósł kamień, a ekran telepatyczny zniknął. Makarov patrzył w niebo. Nagle z nieba spadła gwiazda, która nad ziemią zamieniła się w piętnastoletnią dziewczynę. Iness zaśmiała się.
- Ona ma mi pomóc?! Ten bachor?! - zapytała ze zniewagą.
Kiedy Iness zobaczyła duże, fioletowe oczy i blyszczącą odznakę Dziesięciu Świętych Magów, zrobiło jej się wstyd. Wiedziała, że jest to legendarna Luna - władczyni ciał niebieskich.
- Pomogę Ci, jeżeli zostawisz Grydera mi. - powiedziała Luna.
- Po co, przecież inaczej nie prosiłabym cię o pomoc! - powiedziała ze swym słynnym, agresywnym tonem Iness.
- Kiedy leciałam do was, zobaczyłam latający statek Grimoire Heart. Pozwoliłam sobie zobaczyć, kto jest w środku. Mest jest na klifie blisko drzewa. W środku nie było Azumy, a to oznacza, że Azuma kręci się w ich otoczeniu. Nie dasz sobie rady z Azumą! - powiedziała zmartwiona Luna, która najwyraźniej mówiła zbyt poważnie.
- W takim razie, co ja mam robić?! - zapytała Iness.
- Boga Płomieni ciągnie do Ognistego Smoka. Pilnuj wychowanka Igneela. - powiedziała Luna, po czym zniknęła.
- Co to ma znaczyć do jasnej cholery?! - krzyknęła wnerwiona Iness.
- Coś Ci się ostatnio źle myśli, Iness-san. Bóg Płomieni to pewnie ktoś silny z Grimoire Heart, a wychowanek Igneela to Natsu Dragneel. - odpowiedziała Totti.
- Idziemy pilnować naszego znienawidzonego Dragneela... Tragedia... - powiedziała Iness.

Przerywnik

W tym samym czasie, Gajeel stoczył walkę z Kawazu i Yomazu. Walkę wygrał, ale został ranny. Levi powiedziała to wszystko Erzie, a Erza ostrzegła wszystkich wysyłając czerwony sygnał. Mest i Wendy w tym czasie przebywali blisko wspomnianego przez Lunę drzewa. Towarzyszyli im Carla i Pantherlily, którzy nie znali prawdziwego oblicza Mesta.
- Co to jest, Mest-san? - zapytała się Wendy.
- Em... To jest...
- Czerwony alarm, Wendy. - przerwała Mestowi Luna. - Czyżbyś miał problemy z pamięcią Mest?
- Cicho bądź... Poprostu niegdy tego nie widziałem.
Z daleka widać było statek Grimoire Heart.
- Będzie trudno pomagać wszystkim z gildii... - powiedziała zmartwiona Luna.
- Co to za gildia? - zapytała się Carla.
- Grimoire Heart. - powiedzieli na raz Luna i Mest.
- Bóg płomieni się zbliża... Ale będzie ubaw !!! - wykrzyknęła z radością Luna.
Nagle jakaś wybuchowa kula próbowała trafić w Lunę. Próbowała, ale Luna uniknęła tego ataku.
- Z każdym dniem, stajesz się coraz głośniejszy i silniejszy, Azuma. - powiedziała tyłem do wroga Luna.
Z drzewa wyszedł mężczyzna z dziwną fryzurą i kozią bródką.
- Mest - powiedziała szeptem Luna. - zajmij się nim. Ja wam pomogę, ale później...
Umięśniony mężczyzna zwany Azumą wciąż celował w Wendy, ale Lily i Mest nigdy nie pozwalali jej ruszyć. Carla zaś trzymała się od walki z daleka. Kiedy Azuma miał użyć swojego najsilniejszego i ostatecznego ataku, z nieba spadła Luna i wypowiedziała zaklęcie:
- Siła Saturna .
Azuma był zaskoczony tym atakiem, gdyż piętnastolatka uderzyła go z ogromną siłą w plecy. Mężczyznę jednak to nie zmartwiło. Luna widząc, że atak nic nie dał, zamknęła jedno oko i skrzyżowała ręce, po czym wypowiedziała kolejne zaklęcie:
- Pełnia Zatrutego Księżyca.
Tego ataku mężczyzna już nie wytrzymał. Przyznał się do przegranej jednocześnie poddając się wiedząc, że Lunę stać na więcej.
- Wypuszczę cię, jak powiesz, kto z Siedmiu Jeźdźców Gehenny zaatakuje jako drugi. - powiedziała Luna.
- Bóg Płomieni stoczy walkę ze smokiem ognia, którą przerwie młoda bogini wody.
Azuma skończył zdanie i zamienił się w drzewo. Tym razem wnerwiła się Luna.

Informacje o Rozdziale:

Użyte Postacie Hiro Mashimy:

Użyte Postacie (Moje):

Użyta magia, zaklęcia, magiczne przedmioty i umiejętności

Użyta Magia:

Użyte Zaklęcia:

Użyte Magiczne Przedmioty:

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA o ile nie wspomniano inaczej.